Za 25% wypadków drogowych odpowiadają nadawcy

24 listopada 2020

kto-odpowiada-za-zaladunek

W 2016 roku według Jecques Barotta, wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej i komisarza ds. transportu, za 25% wypadków drogowych odpowiadają nadawcy, tj osoby zlecające usługę przewozu. Jak to jest z tą odpowiedzialnością – pytamy Adama Pająka, brokera ubezpieczeniowego z firmy Transbrokers.

Prawo przewozowe i konwencja CMR wprost wskazują, że jeśli umowa nie mówi inaczej, to odpowiedzialność za czynności ładunkowe odpowiada nadawca. Jak to bywa w praktyce? 

W praktyce bywa różnie. Co do zasady sam załadunek i rozładunek należy odpowiednio do obowiązków nadawcy i odbiorcy, jednak czynności te można powierzyć przewoźnikowi. Przed przystąpieniem do realizacji zlecenia przewoźnik powinien się upewnić, co dokładnie należy do jego obowiązków. Ważne jest takżę, by kierowca nie próbował wykonywać tych czynności z tzw. grzeczności, gdy nie należy to do jego obowiązków. Przysłowie głosi, że dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane i to jest właśnie ten przypadek. 

Czym innym jest zabezpieczenie ładunku, czyli np. unieruchomienie go pasami itd. Przyjmuje się, że co do zasady jest to obowiązek przewoźnika. Warto o tym pamiętać i rzetelnie zweryfikować sposób, w jaki towar został rozmieszczony lub zabezpieczony, tym bardziej, że ewentualne niedociągnięcia mogą doprowadzić do wywrócenia się pojazdu i uszkodzeniu całego ładunku, a nawet śmierci kierowcy. Oczywiście w grę wchodzą także ewentualne mandaty za nieprawidłowe rozłożenie ładunku na pojeździe i przeciążenie jego osi, które zawsze obciążają przewoźnika.

Które sytuacje powodują, że przewoźnik może czuć się w 100% wyłączonym od odpowiedzialności?

Jeśli chodzi o załadunek i rozładunek, decyduje zawsze wspomniana już treść zlecenia. Jeśli obowiązek ten spoczywa na przewoźniku, to powinien on poinformować o tym kierowcę i upewnić się, że ma on możliwości i kwalifikacje do dokonania tych czynności. Pamietajmy, że czasem niezbędne jest użycie wózka widłowego lub innych specjalistycznych urządzeń. Jeśli załadunek i rozładunek nie jest obowiązkiem przewoźnika, wówczas kierowca powinien się powstrzymać. Tylko rygorystyczne przestrzeganie tych zapisów daje przewoźnikowi gwarancję, że nie będzie ponosić odpowiedzialności. Jeśli wywiązanie się z ww. obowiązków nie będzie możliwe, należy nanieść stosowną adnotację na list przewozowy.

Przykładowo, na jakie nieprzyjemności może liczyć przewoźnik gdy jego kierowca wykona przysługę, której nie powinien i dojdzie do uszkodzenia towaru? Jakieś kwoty zapadły Panu w pamięć?

Bardzo skomplikowane pytanie. Generalnie obowiązuje zasada, że dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane i tego należy się trzymać. A konkretnie postanowień listu przewozowego oraz zlecenia transportowego. Kierowca, który samowolnie przekroczy zakres zlecenia może narazić przewoźnika na odpowiedzialność odszkodowawczą. Może się także zdarzyć, że wyłączona będzie odpowiedzialność polisowa ubezpieczyciela, czyli przewoźnik ponosi odpowiedzialność, ale ubezpieczyciel już nie. 

A co się stanie jeśli na załadunku, np w Niemczech, kierowca uzna, że załadunek jest niebezpiecznie umieszczony i po poprawieniu umieszczenia nadawca zgodzi się na taką zmianę? Kto odpowiada w przypadku wystąpienia szkody?  

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie i wszystko też zależy od treści zlecenia transportowego. Ale co do zasady za zabezpieczenie ładunku odpowiada przewoźnik, a więc kierowca powinien sprawdzić, jak to zostało zrobione. Jeśli dojdzie do szkody przewoźnik może ponosić odpowiedzialność cywilną za szkodę. Pomijam już fakt, że jest to także w interesie kierowcy, który przecież ryzykuje życiem i zdrowiem.

Czy korzystanie z planerów typu załadunku typu Goodloading wraz z projektami wskazującymi na sposób ich rozłożenia może pomóc w przypadku wystąpienia szkody nie z winy ładującego?

Zdecydowanie tak. Planner nie uchroni przed powstaniem szkód ładunkowych sensu stricto, ale pozwoli uniknąć nieprawidłowego załadunku, przeciążenia pojazdu lub którejś z jego osi. To zdecydowanie dobre rozwiązanie.

Więcej informacji: www.transbrokers.eu.